Tajemnice produktów light

Young man with apple on his head and question mark

Sklepowe półki uginają się od produktów light, a ich asortyment stale się powiększa. Obecnie niemalże każdy produkt ma swój lekki odpowiednik. Produkty takie powstały z myślą o osobach chcących zrzucić zbędne kilogramy, bez żadnych wyrzeczeń lub dbających o sylwetkę. Przez sporą część społeczeństwa postrzegane są jako zdrowe i bezpieczne. Niestety nie wszystkie produkty light są niskokaloryczne. Co więcej mogą być szkodliwe dla zdrowia, zawierać mniej składników odżywczych, a nawet powodować tycie.

Produkcja produktów light w pigułce

Aby powstał produkt light, podczas procesu produkcji odejmuje się z niego na przykład część węglowodanów. Jednak powstały deficyt trzeba czymś uzupełnić. Czym? Najczęściej związkami chemicznymi, które mogą negatywnie wpływać na organizm. Możliwe skutki uboczne to zgaga, wymioty, biegunki, mdłości, bóle głowy, nadpobudliwość, reakcje alergiczne. Warto też dodać, że przeróbka produktu tradycyjnego w odpowiednik light wiąże się z utratą wielu składników odżywczych, szczególnie witamin i składników mineralnych.

Kto nie powinien spożywać produktów light?

Na produkty light powinny uważać kobiety w ciąży i karmiące piersią, dzieci, osoby starsze oraz alergicy. Nie zaleca się też spożywania „odchudzonych” produktów osobom, które mają jakiekolwiek problemy z układem pokarmowym. Zalecenie wynika z faktu, że produkty light należą do grupy żywności wysoko przetworzonej.

Czy od spożywania produktów light można przytyć?

Paradoksalnie tak. Od produktu light, który z założenia powinien odchudzać, można przytyć. Produkty odtłuszczone szybciej ulegają trawieniu. W związku z powyższym organizm przyswaja mniej substancji odżywczych, konsument szybciej odczuwa głód i w konsekwencji sięga po następny posiłek. Błędne jest też przekonanie, że produkty light można spożywać w dowolnej ilości, bez ograniczeń. Takie myślenie prowadzi do zwiększenia spożycia i przyrostu masy ciała. Co więcej badania wykonane przez amerykańskich naukowców wykazały, że osoby które sięgają regularnie po produkty typu light mają większą skłonność do tycia niż osoby spożywające produkty tradycyjne.

Uwaga na „lightowe” pułapki

Zgodnie z regulacjami Unii Europejskiej produkt light powinien dostarczać o przynajmniej 30% mniej kalorii niż tradycyjny. Napój light nie powinien przekraczać 20 kcal w 100g, a produkt spożywczy 40 kcal w 100g. Natomiast okazuje się, że często słowo light jest przekształcane przez producentów w określenia lekki, dietetyczny, fit, slim. Produkty o zbliżonym nazewnictwie do light często nie mają niższej kaloryczności, a określenia te są tylko złudnym sloganem reklamowym. Zdarza się, że produkt z założenia light po obniżeniu zawartości na przykład tłuszczu i wypełnieniu ubytku węglowodanami staje się bardziej kaloryczny niż jego oryginalny odpowiednik. Co ciekawe niektórzy producenci bez zmian w składzie produktu reklamują go jako fit zmniejszając tylko zalecaną podaż dobową na opakowaniu i w ten sposób skłaniają konsumenta do zakupu.

Umiar przede wszystkim!

Człowiek jest wszystkożerny. Oznacza to, że w celu zachowania pełnego zdrowia powinien jeść wszystkiego po trochu. Jeśli od czasu do czasu w diecie pojawi się produkt w wersji light, nie powinno mieć to negatywnego wpływu na organizm. Jednak lepiej zjeść mniej tradycyjnego w niewielkim stopniu przetworzonego produktu niż dużo chemicznego. Jeżeli już zapadnie decyzja o spożyciu produktu light to należy przeczytać przed zakupem jego skład i upewnić się, że produkt dostarcza rzeczywiście mniej kalorii niż jego odpowiednik.

Podsumowanie

Codzienny jadłospis powinien być zbudowany z produktów tradycyjnych konwencjonalnych lub ekologicznych. Zamiast stosować produkty sztucznie odchudzone warto zastanowić się nad jakością i ilością spożywanych posiłków.

Alicja Skubis, dietetyk.

Nowość! Kuracja Online

Napisz do nas!

Umów się na wizytę