Ryby z puszki na celowniku

sardines-627564-m

Spożywanie ryb z puszki nie jest rekomendowane przez specjalistów. Żywność w puszkach zawiera dużo soli, konserwantów i substancji chemicznych. Co więcej metale, z których otrzymywane jest opakowanie, mogą przenikać do produktu. Okazjonalne zjedzenie ryby z puszki nie powinno wpływać negatywnie na zdrowie, natomiast najlepiej wybierać ryby świeże lub mrożone.

Ryba- samo zdrowie..

Ryby są doskonałym źródłem łatwo przyswajalnego białka. Szczególnie istotne jest spożywanie ryb morskich takich jak łosoś, dorsz, sardynka, makrela, tuńczyk, śledź. Są one źródłem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, witamin i składników mineralnych. Dieta bogata w ryby pozwala zachować zdrowie. Spożywanie ryb obniża ciśnienie tętnicze krwi, zapobiega powstawaniu blaszki miażdżycowej, zawałom serca i udarom mózgu. Ponadto pozwala unormować poziom cholesterolu oraz poprawia kondycję włosów, skóry i paznokci.

Dlaczego Polacy jedzą mało ryb?

Przeciętny Polak w ciągu roku spożywa 12,4 kg ryb. Jest to dwukrotnie niższe spożycie od średniej unijnej. Ryby zbyt rzadko pojawiają się w diecie Polaków. Za główny powód niskiego spożycia ryb uznawana jest ich wysoka cena. Natomiast warto dodać, że do niskiej ich konsumpcji w Polsce przyczyniły się też tradycje kulinarne, które zdominowane są przez potrawy mięsne. W ostatnich latach pojawiło się wiele kampanii zachęcających do spożywania ryb, na przykład „Ryba wpływa na wszystko” Departamentu Rybołówstwa w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ich celem jest uświadomienie społeczeństwu, że ryby w codziennej diecie bardzo korzystnie wpływają na zdrowie człowieka.

Czy rybna puszka rozwiąże ten problem?

Skoro media alarmują, że ryby są zdrowe, a Polacy spożywają ich zbyt mało pojawił się pomysł- „zapuszkować rybę”. Konserwa rybna tańsza od ryby świeżej lub mrożonej, nadająca się do spożycia nawet przez kilka lat wydaje się być świetnym wynalazkiem. Puszkę można zabrać ze sobą wszędzie. Konserwę wystarczy otworzyć, rozdrobnioną rybę połączyć z ryżem, warzywami i obiad gotowy w 15 minut! Brzmi idealnie, a jak jest na prawdę?

Ryby z puszki zagrożeniem dla konsumenta?

Konserwy rybne są produktem wysoko przetworzonym. Przed zamknięciem puszki ryba poddawana jest obróbce polegającej między innymi na poddaniu jej działaniu wysokiej temperatury. Proces ten znacząco zmniejsza wartość odżywczą ryby. Co więcej podczas produkcji konserw do pokrycia blachy w celu uniknięcia korozji, stosowany jest związek chemiczny biosfenol A. Substancja ta może przenikać do żywności i zaburzać funkcjonowanie układu hormonalnego. Ponadto badania wskazują, że biosfenol A może być przyczyną otyłości, chorób układu krążenia oraz poronień. Jeśli jednak korozja metalu wystąpi mimo pokrycia biosfenolem, metale przenikają do produktu mającego kontakt z puszką.

Czy ryba w puszcze jest rybą?

Niestety nie zawsze „tuńczyk w sosie własnym” jest w 100% tuńczykiem. Często najtańsze konserwy produkowane są z rybich odpadów i resztek. W dodatku są konserwowane azotynem sodu lub innymi tajemniczymi dodatkami do żywności. Niestety substancje te są szkodliwe dla zdrowia człowieka.

Wybieram puszkę! Na co zwrócić uwagę?

Jeśli już zapadnie decyzja o kupnie ryby w puszce, to najlepiej przeczytać co wchodzi w skład produktu. Dobrze jest wybrać rybę w kawałku niż już rozdrobnioną. Bardzo ważny jest fakt aby wieczko konserwy nie było wybrzuszone. Wypukłe wieczko wskazuje na aktywny proces psucia, a spożycie takiej konserwy może spowodować śmiertelne zatrucie jadem kiełbasianym!

Podsumowanie…

Wprowadzenie konserw rybnych w codzienną dietę nie jest zdrowym rozwiązaniem. Ryby w puszce są dobrym sposobem na dostarczanie wartościowego pokarmu podczas wakacji pod namiotem czy wycieczki w góry. Jednak do codziennej diety lepiej wprowadzić produkty świeże lub mrożone, a zachować umiar w spożywaniu ryb konserwowych.

Alicja Skubis, dietetyk

Ciborowska H., Rudnicka A.: Dietetyka żywienie zdrowego i chorego człowieka. Wydawnictwo Lekarskie PZWL

  • Wioleta Guzik

    W mojej diecie jako osoby z chorym sercem, ryby są bardzo ważne. Jem je przynajmniej 3 razy w tygodniu. Inne, ciekawe porady dotyczące zdrowia serduszka znalazłam w serwisie gramozycie.pl. Polecam!

  • Przemysław Kotowski

    Ryby w puszce zawierają konserwanty? Pewnie się takie znajdą, ale jadam często, etykiety czytam i się nie spotkałem.

    • MartaMarzec

      Cieszymy się, że jest Pan tak świadomym konsumentem i zanim produkt wyląduje w koszyku, czyta Pan etykietę. Brawo! :)

    • http://dietetycznyarth.blogspot.com/ Damon Albarn

      Widać niektórzy dietetycy nie wiedzą co to jest proces pasteryzacji. Ja rzadko spotykam ryby w puszce z konserwantami. Łosoś w sosie własnym, skład: łosoś, woda, sól. No mega niezdrowe… Naprawdę, puknijcie się czasem w głowę, „eksperci”. „Ryby w puszce tracą wartości, bo poddawane są obróbce termicznej”, a jak kupisz rybę mrożoną to co z nią robisz? Blendujesz na surowo i pijesz szejk? Czy poddajesz obróbce termicznej? Takie czepianie się na siłę.

  • iksinski

    Mam głęboko gdzieś „rekomendacje specjalistów”. Co z tego, że uniknę chemii z puszki ryby, jak wypiję ją w wodzie z kranu, wchłonę podczas spaceru na ulicy, albo z ubrań upranych w chemii. Grill nie, bo rak. Puszka nie bo rak. Smażyć nie, bo rak. Piec nie – bo tłuszcz. Gotować – niby tak, ALE kupione produkty mają chemię w sobie – rak. To tłuste, to przetworzone, to rakotworzcze, to kaloryczne, tu sód i sól, tam glutaminian, tu olej palmowy, tam Ecos tam. Kurna, ludzie, skoro 100% rzeczy naokolo mnie to rak, to naprawde mam gdzieś co ma w sobie puszka ryb. Owszem, trzeba to ograniczać, ale jak czytam po raz kolejny „rekomendacje specjalistów” , z których połowa wygląda gabarytowo jak szafa trzydrzwiowa, to ogarnia mnie pusty śmiech – bo tu chodzi o wierszówkę w artykule. Widziałem tylko dwóch specjalistów żywienia z normalnymi „gabarytami”. Jeden był po wycięciu „woreczka” i odżywiał się z przymusu, drugi – uprawiał sporo sportu. Reszta miała brzuchy większe niż mój, ledwie pewnie widziała swojego wacka podczas porannej mikcji…

    • ja

      zajebiscie napisałes dietetyk jest jak ksiadz malo ktory jest szczuply a oboje ponoc poszcza :]

    • MartaMarzec

      Oczywiście nie należy popadać w skrajności. Doszukiwanie się zła wszędzie na około do niczego nie prowadzi. Jak w każdym aspekcie naszego życia ważny jest umiar. Nasi specjaliści jedynie pokazują na co należy zwracać uwagę, czym się kierować przy wyborze odpowiednich produktów (w tym wypadku ryb). Wszystkie informacje i wskazówki zawarte w artykule jak najbardziej podtrzymujemy.

      To czy ktoś będzie chciał się do nich zastosować, czy stwierdzi, że są zbędne w jego codziennym życiu, pozostawiamy do indywidualnej oceny. Nie mniej jednak serdecznie dziękujemy za poświęcony czas, zapoznanie się z artykułem i podzielenie się z nami opinią na jego temat. Zapewniamy również, że wszyscy nasi dietetycy są w świetnej formie i są chodzącymi ‘wizytówkami‘ swojej pracy (http://lodz.mojdietetyk.pl/jakosc-uslug.html). Zapraszamy na konsultacje do naszego dietetyka w Pana mieście, a będzie mógł się Pan o tym przekonać osobiście, przy okazji podejmując rozmowę, która mamy nadzieję, rozwieje Pana wszelkie wątpliwości i zagwozdki odnośnie odżywiania.

  • max

    Właśnie dlatego jem mało ryb bo dostęp mam głównie do sklepowych mrożonych lub zapuszkowanych. Świeża to może być żywa ryba złowiona w pobliskim stawie i zabita przed spożyciem lub ryba kupiona z kutra rybackiego nad morzem. Z tego co wiem to rybacy nie mogą handlować rybami bezpośrednio z kutra bo zabrania tego prawo. Z racji odległości Śląska od morza żadna ryba morska dostarczona do tutejszych sklepów nie jest świeża! Rozmrożona ryba raczej nie nadaje się do spożycia na surowo więc trzeba ją poddać obróbce termicznej. Skoro obróbka termiczna zabija wszystko co wartościowe w tej rybie to po co w ogóle zawracać sobie nimi głowę? Przecież w konsekwencji na talerzu wyląduje nam coś jakościowo podobnego do ryby z puszki.

  • http://dietetycznyarth.blogspot.com/ Damon Albarn

    Niby jak zmniejsza się ilość białka?

    • MartaMarzec

      Dziękujemy za czujność i zwrócenie uwagi na tą kwestię. Faktycznie zaszła pomyłka w artykule, którą już poprawiliśmy. Serdecznie pozdrawiamy.

Nowość! Kuracja Online

Napisz do nas!

Umów się na wizytę